Blog SportsWebinar > Nowinki > Permanentny stres a kształtowanie sylwetki

Permanentny stres a kształtowanie sylwetki

Stres, choć najczęściej kojarzony negatywnie, jest nieodzownym elementem naszego życia. Incydentalne jego odczuwanie może być dla nas pozytywne, gdyż jest oznaką zmiany, rozwoju osobistego, podejmowania wyzwań. Zatem kluczem nie jest unikanie stresu (jest to niemożliwe i niepotrzebne), a znalezienie własnych sposobów na radzenie sobie w sytuacjach stresowych, by incydentalny stres nie zmienił się w permanentny, który jest już niebezpieczny dla zdrowia.

Kortyzol – przyjaciel czy wróg odchudzania?

Słysząc: kortyzol, najczęstsze pierwsze skojarzenie to: hormon stresu. Te określenie jest słuszne, choć przez słowo „stres” przybiera wydźwięk negatywny, przez co większość z nas uważa, że kortyzol jest tym złym hormonem. A to już duża przesada – w normach fizjologicznych kortyzol bez wątpienia pełni ważną i pozytywną rolę w organizmie – wpływa na wiele procesów metabolicznych i umożliwia adaptację ustroju do sytuacji stresowych. Ponadto kortyzol na optymalnym poziomie sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej. Jak to się dzieje? Otóż popularny hormon stresu jest jednym z podstawowych hormonów lipolitycznych, zatem jego działanie jest podobne do innych hormonów hamujących rozwój tkanki tłuszczowej, takich jak adrenalina czy noradrenalina. Umożliwia m.in. wykorzystywanie zmagazynowanej tkanki tłuszczowej jako źródła energii, zatem jego okresowe wydzielanie, na przykład podczas treningu (który jest dla organizmu stresorem), jest jak najbardziej pożądane. Wydzielany w odpowiedzi na stres wywołany treningiem daje organizmowi silny sygnał m.in. do syntezy białek, zatem do wzrostu masy mięśniowej. Chwilowe podwyższenie kortyzolu wykazuje również działanie przeciwzapalne i przyczynia się do szybszej i skuteczniejszej regeneracji po wysiłku fizycznym. Wysokie stężenie kortyzolu obserwujemy również tuż przed przebudzeniem, co umożliwia nam rozpoczęcie dnia.

Dodatkowo warto dodać, że kortyzol nie jest hormonem, którego rolą jest jedynie adaptacja ustroju do sytuacji stresowych. Kortyzol ma również wpływ na gospodarkę węglowodanową, tłuszczową, białkową, wodno-elektrolitową i wapniowo-fosforanową oraz na układ odpornościowy organizmu, zatem należy stale monitorować jego poziom i dbać, by znajdował się w normach fizjologicznych.

Wysoki kortyzol – wpływ na sylwetkę i zdrowie

Sytuacja robi się niebezpieczna, gdy kortyzol zaczyna znacznie przekraczać normę i jest podwyższony permanentnie. Może się tak dziać na skutek powikłań endokrynologicznych, leczenia kortyzolem lub jego pochodnymi, bądź permanentnego stresu. Efektem takiego stanu jest nie tylko nieestetyczna sylwetka, ale także otyłość trzewna, problem z płodnością, pogorszenie insulinowrażliwości, zaburzenie rytmu dobowego i wiele innych. Łatwo poznać osobę z permanentnie podwyższonym poziomem kortyzolu – tkanka tłuszczowa widoczna jest głównie w okolicach brzucha, karku i twarzy. Jednocześnie występuje bardzo niska masa mięśniowa w okolicach kończyn. Stałe, wysokie stężenie kortyzolu prowadzi do degradacji białek i hamowania ich syntezy, dlatego tak trudno wówczas zbudować masę mięśniową. Dodatkowo stymulowana jest synteza miostatyny – czyli białka ograniczającego rozwój tkanki mięśniowej.

Sposoby na utrzymanie kortyzolu na optymalnym poziomie

  • unikaj „stymulantów” w drugiej połowie dnia – takich jak kawa, napoje energetyzujące, przedtreningówki i tym podobne
  • funkcjonuj w zgodzie z cyklem dobowym 
  • dbaj o higienę snu (ogranicz światło niebieskie przed snem, wietrz sypialnie, zasypiaj w całkowitej ciemności)
  • medytuj lub stosuj inne techniki relaksacyjne
  • znajdź swój sposób na radzenie sobie ze stresem
  • stosuj aminokwasy o działaniu uspokajającym (GABA, L-teanina)

„Diety odchudzające” a poziom stresu

Liczne badania dowiodły, że stosowanie restrykcyjnych diet negatywnie wpływa na ich efektywność, poprzez narzucane zakazy, które już na starcie powodują duże napięcie. Już samo ograniczenie kalorii prowadzi do fizjologicznych reakcji stresowych, a dokładając do tego narzucone sobie zakazy i walkę z samym sobą by „przez 30 dni nie jeść słodyczy” – wychodzi niebezpiecznie stresująca mieszanka. Właśnie dlatego restrykcyjne diety opierające się na zmianie stylu życia z dnia na dzień o 180 stopni najczęściej się nie sprawdzają – bowiem sam proces diety jest dużym stresem. Dlatego tak ważne jest, by nawyki żywieniowe zmieniać stopniowo, nie gwałtownie. Ważne, by cierpliwie zmieniać swoje przyzwyczajenia, a diety nie traktować jako klucza do szybkiego zrzucenia zbędnych kilogramów przed wakacjami, a jako trwałą zmianę stylu życia, co z pewnością przyniesie lepsze, długofalowe rezultaty w kontekście sylwetki i zdrowia.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat działania kortyzolu i jego związku z tkanką tłuszczową – zapraszam do zakupu webinaru na ten temat. Dowiesz się z niego między innymi jakie są skutki utrzymującego się wzrostu poziomu kortyzolu w organizmie, jaka jest rola tego hormonu w funkcjonowaniu organizm oraz jak i kiedy prawidłowo oznaczać poziom kortyzolu. Link do nagrania znajduje się tutaj. 

Dodaj komentarz