Blog SportsWebinar > Nowinki > Laktoza – bezpodstawna eliminacja prowadzi do nietolerancji?

Laktoza – bezpodstawna eliminacja prowadzi do nietolerancji?

W pewnych grupach osób, konsumpcja mleka przez osoby dorosłe, nadal uznawana jest jako poważny błąd dietetyczny, którego konsekwencją mają być liczne problemy zdrowotne. Osoby te podają do opinii publicznej rzekome argumenty, które zazwyczaj nie mają najmniejszego poparcia w nauce, a są wynikiem jedynie własnych, irracjonalnych przekonań. Związkiem, któremu grupy te poświęcają największą uwagę jest laktoza.

Laktoza

Laktoza to cukier mleczny, disacharyd składający się z cząsteczek glukozy i galaktozy. Jest podstawowym węglowodanem występującym w pokarmie kobiecym, gdzie poza funkcjami energetycznymi, odgrywa również rolę we wchłanianiu wapnia i magnezu, a także stymuluje rozwój korzystnej flory jelitowej (działanie bifidogenne). Potencjalnym powodem, dla którego laktoza budzi pewne kontrowersje jest to, że dość liczna grupa osób faktycznie ma problemy z trawieniem tego cukru – wynikające z niedoboru jelitowej laktazy. W wyniku tego, rynek spożywczy stopniowo zaczęły zalewać istotnie droższe produkty „lactose-free”, a odpowiednia propaganda i brak wiedzy konsumentów sprawiły, że zaczęły po nie sięgać również osoby całkowicie zdrowe, nieposiadające żadnych dolegliwości po spożyciu produktów mlecznych.

Nietolerancja laktozy – powszechny problem?

Szacuje się, że nietolerancja laktozy może dotyczyć ok. 30% osób dorosłych w Polsce, a nawet 70% w skali globalnej. Wyróżnia się kilka rodzajów nietolerancji laktozy:

  • wrodzona (rzadka, uwarunkowana genetycznie, opisanych zostało niewiele przypadków)
  • pierwotny niedobór laktazy (hipolaktazja typu dorosłych) – najczęściej występujący, genetycznie uwarunkowany niedobór laktazy związany z genotypem C/C13910 i/lub G/G22018. Osoby o tym wariancie genetycznym już w pierwszych latach życia tracą ~90% aktywności laktazy z okresu noworodkowego, jednak zazwyczaj nie dochodzi u nich do całkowitego zaniku wytwarzania laktazy
  • wtórny niedobór laktazy – wskutek uszkodzenia nabłonka jelita cienkiego (infekcje układu pokarmowego, niektóre leki, choroby zapalne jelit (IBD), celiakia, SIBO itp.)

Co ciekawe, nawet osoby ze stwierdzoną nietolerancją laktozy zazwyczaj są w stanie tolerować pewne ilości tego cukru, bez odczuwania jakichkolwiek negatywnych objawów (a więc obecność laktozy jako składowa leku/suplementu nie powinna nas niepokoić – przynajmniej dopóki nie spożywamy kilkunastu takich tabletek dziennie). Po przekroczeniu granicy tolerancji u osób bardziej podatnych mogą pojawić się dolegliwości w postaci: bólu brzucha, nudności, nadmiernej ilości gazów, czy wzdęcia, które są wynikiem fermentacji bakteryjnej laktozy w okrężnicy.

Zawartość laktozy w diecie, a aktywność laktazy jelitowej

Dość powszechnie utarło się, że osoby eliminujące laktozę z diety bez uzasadnienia, mogą po pewnym czasie doprowadzić do jej nietolerancji. Teza ta podparta jest pewnego rodzaju logiką twierdzącą, że organizm nie będzie produkował czegoś, czego nie potrzebuje. Logika ta nie znajduje jednak swojego poparcia w literaturze.

Po pierwsze, badania interwencyjne, w którym eliminowano laktozę z diety osobom zdrowym – nie wykazywały istotnego wpływu na ekspresję jelitowej laktazy. Nawet jeśli w pojedynczych przypadkach dochodziło do zmniejszonej aktywności enzymu, jego poziom nadal znajdował się w zakresach normy, a osoby te prawidłowo trawiły laktozę. Podobnie, gdy próbowano zwiększyć ekspresję laktazy jelitowej poprzez zwiększoną podaż laktozy w diecie (nawet do 150 g dziennie!) – nie wykazywano istotnych zmian.

Faktycznie jednak, zdarza się, że osoby z niedoborem laktazy swobodnie spożywają produkty mleczne nie odczuwając żadnych dolegliwości. Z drugiej strony osoby pozornie zdrowe, które zrezygnowały z produktów zawierających laktozę, niekiedy rekomendują pojawienie się dolegliwości po powrocie do ich spożywania. Czy istnieją jakieś dodatkowe mechanizmy mogące wpływać na tolerancję tego cukru?

Adaptacja okrężnicy

W związku z tym, że podaż laktozy wydaje się nie wywierać istotnego wpływu na aktywność laktazy w jelicie cienkim, pewną uwagę należy poświęcić także drugiemu z miejsc jej degradacji – okrężnicy. Niektóre mikroorganizmy tam zamieszkujące – pałeczki kwasu mlekowego tj. Lactobacillus i Bifidobacterium, produkują bakteryjną laktazę, zdolną do hydrolizy spożytej laktozy. Okazuje się, że spożywanie produktów zawierających laktozę przez osoby z hipolaktazją, indukuje zmiany w mikroflorze jelitowej, mogące poprawić przetwarzanie laktozy w jelicie grubym.

W badaniach klinicznych, gdzie stopniowo zwiększano pacjentom z hipolaktazją zawartość laktozy w diecie, z czasem wykazywano jej zwiększoną tolerancję – ocenianą na podstawie zgłaszanych objawów, czy zmniejszonej produkcji wodoru (jednego ze wskaźników przy badaniu nietolerancji laktozy). Mechanizm ten wydaje się być odwracalny. To znaczy, jeśli regularną konsumpcją możemy doprowadzić do zmniejszenia dolegliwości, to zaprzestanie spożycia laktozy spowoduje prawdopodobnie utratę tej adaptacji, obniży próg tolerancji laktozy i zwiększy odczuwalność objawów po jej spożyciu.

Jak widać, odpowiedź na tytułowe pytanie nie jest tak jednoznaczna, jak by się mogło z pozoru wydawać. W przypadku osób z prawidłową produkcją laktazy, eliminacja produktów zawierających laktozę nie powinna istotnie wpłynąć na jej tolerancję i w dowolnym momencie będą one mogły powrócić do ich konsumpcji. Z kolei negatywna reakcja przy próbie powrotu do spożycia laktozy oraz pojawienie się dolegliwości, które wcześniej nie występowały jest możliwe i może być tłumaczone m.in. istniejącą hipolaktazją oraz utraconą adaptacją okrężnicy.

Richard A Forsgård, Lactose digestion in humans: intestinal lactase appears to be constitutive whereas the colonic microbiome is adaptable, The American Journal of Clinical Nutrition

Dodaj komentarz